- REGULAMIN KONKURSU "Piękna i zadbana każdego dnia" TWIST 5/2012 (konkursy)
- REGULAMIN KONKURSU "Piękna i zadbana każdego dnia" TWIST 5/2012
- REGULAMIN KONKURSU "ZAGRAJ O WAKACYJNE ZESTAWY" TWIST 6/2012 (konkursy)
- REGULAMIN KONKURSU "ZAGRAJ O WAKACYJNE ZESTAWY"
- Nie mogę dogadać się z rodzicami!
-
Większość nastolatek od czasu do czasu narzeka na rodziców, ale niektóre rzeczywiście mają...
- czytaj archiwum działu Reportaż »
reportaż
Ratowałam życie, znalazłam miłość
Reklama
Trudno mi uwierzyć, że to wszystko trwało tak krótko. Niecałe 15 minut... Ciągnęły się w nieskończoność, cały czas wydaje mi się, że od momentu, gdy zobaczyłam ten wypadek, do przyjazdu karetki, upłynęło co najmniej kilka godzin. A przecież to był tylko niepełny kwadrans, który być może zadecydował o całym moim życiu...
Dzień jak co dzień
Tamten czwartek wydawał się z początku całkiem zwyczajny. Po szkole poszłam z kumpelą do galerii handlowej, kupiłam nowe dżinsy. Rozstałyśmy się i wracałam do chaty. Było koło ósmej, padał deszcz. Zbliżałam się już do domu, miałam przejść przez mało uczęszczaną ulicę. Nagle usłyszałam pisk opon, krzyk i odgłos uderzenia, a zaraz potem ryk silnika. Jakiś samochód przejechał koło mnie, ochlapując wodą z góry na dół. Przez chwilę stałam, w szoku, nic nie rozumiejąc. Poszłam powoli tam, gdzie to się stało. I wtedy zobaczyłam tego chłopaka.
Na pomoc!
Leżał na jezdni, z rozrzuconymi rękami i nogami, nie ruszał się. „Trzeba zadzwonić po pomoc – pomyślałam. – Gdzie jest telefon? Rany boskie, czemu akurat teraz nie mogę znaleźć komórki?!”. Coś na ziemi zapiszczało, jakby przyszedł SMS. To był jego telefon, wypadł mu pewnie z kieszeni. Podniosłam go, wybrałam 112. Na szczęście od razu zgłosiła się dyspozytorka. Powiedziałam jej, że był wypadek, podałam nazwę ulicy i określiłam miejsce. Potem nastąpiła seria pytań, na które nie znałam odpowiedzi. Czy poszkodowany jest przytomny? Oddycha? Krwawi? „Jezu, nie wiem, przyjedźcie” – krzyknęłam histerycznie. Poskutkowało. Usłyszałam: „Wysyłam karetkę”.
Mów do mnie jeszcze...
Teraz myślę, że dobrze się stało, że byłam przy tym wypadku sama. Gdyby wokół byli inni ludzie, pewnie czekałabym na to, że ktoś coś zrobi. A tak – nie miałam wyjścia. Kiedyś na obozie harcerskim uczono mnie podstaw pierwszej pomocy, ale niewiele pamiętałam. Jak to było? Sprawdzić, czy jest przytomny: jest. Co za ulga. Nie odpowiadał, ale gdy go o to poprosiłam, uścisnął mi dłoń. Trzeba go przykryć – zdjęłam kurtkę i nakryłam go. Teraz mówić do niego, cały czas mówić. „Miałeś wypadek, ale lekarz już jedzie, wszystko będzie dobrze. Możesz mówić? Albo może lepiej nie, nie męcz się. Mrugnij raz, jeśli tak, dwa razy, jeśli nie. Jesteś stąd, z Torunia?”. Mrugnięcie. „Licealista?”. Dwa. „Student?”. Jedno. „Lubisz kino? Bo ja tak”. Jedno. Na kolejne pytanie już nie odpowiedział, stracił przytomność. Boże, co robić? Muszę sprawdzić oddech – nic nie widzę, nie czuję. Chwila paniki, ale nie ma wyjścia, trzeba faceta ratować. Rozpięłam mu koszulę, zaczęłam robić masaż serca, sztuczne oddychanie. Jak to było? Trzydzieści uciśnięć mostka, dwa wdechy? Chyba tak. Uciśnięcia, wdechy... I znowu, i znowu. Aż do przyjazdu karetki.
Pytania i zeznania
Razem z lekarzami przyjechała policja. Zaczęli zadawać mi pytania, ale na większość nie umiałam odpowiedzieć. Nic nie widziałam, było ciemno, ja w kapturze, bo padało. W końcu mnie wypuścili, mówiąc, że może zostanę wezwana na świadka. Proponowali, że mnie odwiozą, ale nie chciałam. Karetka już odjeżdżała, więc poszłam do domu. Dopiero tam zaczęłam się trząść, zęby szczękały mi tak, że z trudem opowiedziałam o wszystkim rodzicom. Mama zrobiła mi gorącą kąpiel, dała proszek na uspokojenie i posłała do łóżka. Mimo to byłam tak roztrzęsiona, że długo nie mogłam zasnąć.
Telefon kontaktowy
Następnego dnia nie poszłam do szkoły. Postanowiłam się zrelaksować, przejść się po mieście. Ubierając się, odkryłam w kieszeni kurtki nie mój telefon. To była komórka tego chłopaka. „Trzeba by ją jakoś oddać” – pomyślałam. Znalazłam w pamięci aparatu hasło „mama” i numer. Wahałam się, czy dzwonić, bo co, jeśli on umarł? W końcu jednak zadzwoniłam, tyle że ze swojej komórki, by matka tego faceta nie pomyślała przypadkiem, że to dzwoni jej syn. Powiedziałam, że wczoraj to ja wezwałam pogotowie i zapytałam o stan zdrowia syna. „O mój Boże, tak się cieszę, że pani dzwoni – usłyszałam. – Lekarze mówią, że gdyby nie pani, Jacek już by nie żył!”. Ta kobieta powiedziała mi, że ma on liczne obrażenia wewnętrzne i uraz głowy, przeszedł operację, ale rokowania są dobre. No i że chce osobiście mi podziękować, że gdy tylko wyjdzie ze szpitala od syna, to mnie odwiedzi... Jakoś ją przekonałam, że to niepotrzebne. Obiecałam, że przyjdę do szpitala i oddam jej tę komórkę. Zaraz tam pojechałam. Zobaczyłam przez moment „mojego” chłopaka. Leżał pod kroplówką, spał.
W następnych dniach dzwoniłam jeszcze dwa razy do jego mamy, by spytać o zdrowie syna. Gdy usłyszałam, że jest po drugiej operacji i że jego stan się poprawia, przestałam się sprawą interesować. W następnych tygodniach prawie nie myślałam już o tej historii. Zbliżał się koniec roku szkolnego, miałam mnóstwo roboty. No i doczekać się już nie mogłam wakacji. I właśnie wtedy, prawie trzy miesiące po wypadku, odebrałam telefon. Ktoś dzwonił z nieznanego mi numeru. To był Jacek! Zapytał, czy może mnie odwiedzić, bo chciałby mi podziękować za ocalenie życia. Umówiłam się z nim więc na następny dzień. Przyszedł z bukietem tak ogromnym, że przez wizjer widziałam tylko kwiaty. Wszedł, zrobiłam coś do picia... „To na jakim filmie byłaś ostatnio? – zapytał, gdy usiadłam. – Bo, jeśli dobrze zrozumiałem, lubisz chodzić do kina...”. Zdziwiłam się, że tak dobrze pamięta tamte chwile i moją gadaninę, przecież musiał być wtedy w niezłym szoku... Odpowiedział szczerze, patrząc mi w oczy: „Wiesz, gdy leżałem w szpitalu, wiele razy myślałem o tobie. I marzyłem o tym, żeby kiedyś cię jeszcze spotkać...”. Poczułam się tak wzruszona, że nie wiedziałam, co powiedzieć. Zaczęliśmy więc rozmawiać o sobie. Opowiadał mi, co robi – był na drugim roku polonistyki. Okazało się, że interesuje go poezja francuska i kino, nie tylko francuskie. Zaimponował mi bardzo sposób, w jaki mówił o filmach, które znałam. I zauważyłam dopiero wtedy, jak bardzo jest przystojny. No cóż, wcześniej widziałam go albo umierającego, albo w szpitalu, w otoczeniu kroplówek i plastikowych rurek, więc w ogóle nie zwracałam uwagi na takie rzeczy... Jacek siedział wtedy u mnie do późnego wieczora. Załapał się nawet na rodzinną kolację. Kiedy wychodził, odprowadziłam go do windy. Wyszłam z nim na klatkę schodową, popatrzyłam niepewnie, zastanawiając się, czy zaproponuje następne spotkanie. I nagle... zaczęliśmy się całować jak szaleni.
Minął rok, a my jesteśmy parą, zakochani w sobie z każdym dniem coraz bardziej. Myśleliśmy już nawet o tym, by zamieszkać razem tuż po mojej maturze. Uznaliśmy jednak, że to trochę za wcześnie, no i finansowo byśmy nie dali rady. Ale spędzamy ze sobą każdą wolną chwilę i jestem głęboko przekonana, że Jacek jest mężczyzną mojego życia. Policja jakimś cudem znalazła sprawcę tamtego wypadku. Dostał trzy lata w zawiasach. Wzięto pod uwagę okoliczności łagodzące – słaba widoczność, to, że był trzeźwy, Jacek przechodził nie na pasach. Fakt, że kierowca uciekł z miejsca wypadku, wytłumaczono szokiem. Rodzice Jacka byli oburzeni, że sąd tak łagodnie potraktował tego kierowcę. My mamy co do niego mieszane uczucia. Z jednej strony nie powinien jechać za szybko, a już na pewno uciekać z miejsca wypadku. No i omal nie zabił Jacka! Z drugiej – w pewnym sensie powinniśmy być mu wdzięczni. Przecież gdyby nie on, nigdy byśmy się nie spotkali...
Aby móc komentować, należy się zalogować.
Jeśli nie masz u nas konta, załóż je.
strona 1 z 1 (komentarzy: 41)
- poprzednie
- 1
- następne
- W najnowszym numerze! Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - heh..fajnie ;)
- W najnowszym numerze! Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - fajnie
- W najnowszym numerze! Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - Nie no SuPeR teżbym chciała sie tak zakochać :)
- W najnowszym numerze! Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - super!! też bym tak chciala:)) to niesamowite w ten sposób spotkać swoją miłość:)
- W najnowszym numerze! Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - hehe ja też bym tak chciała ;pp Pozdrawiam :*
- W najnowszym numerze! Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - Super historyjka:))
- W najnowszym numerze! Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - Sama bym coś takiego chciała przeżyć
- W najnowszym numerze! Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - fajna historyjka szczesliwe zakonczenie;) ja tez jestem zakochana w moim chlopaku a kiedys watpilam ze cos z tego bedzie ale czekalam:))) zycze wszystkim dziewczyna zeby poznaly tego jedynego i chociaz pewnie w to watpicie tak jak ja wczesniej z czasem same zobaczycie:)))))
- W najnowszym numerze! Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - wzruszajaca i niasamowita historia. taka milosc jest spelnieniem marzen kazdej dziewczyny...
- W najnowszym numerze! Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - no w sumie tak jak mowisz 'sarii' fajna historia.. i chyba kazdy by chcial taką ;)
- W najnowszym numerze! Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - Każdy by tak chciał.. ;P
- W najnowszym numerze! Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - Ten artykuł był b. fajny, spodobał mi się : ]
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - Jak widać nawet w najtrudniejszych sytuacjach można odnaleźć szczęście
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - zazdrościć ,można normalnie
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - Jak ja Ci zazdrosze.. ;) super historia ;) pozdrawiam i zycze powodzenia :*
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - CO ZA BZDURY I PIERDOŁY :\ nie wierze w to ani w cudowną milosc - nie w tych czasach chyba że w książkach i na filmach:P Ale kazdy ma prawo pomarzyc sobie o pieniądzach szczęsciu i milosci i mieć jakis cel w zyciu i realizować założenia Dzisiejsze czasy kręcą sie wokół mamony i nieswiadomej konsumpcji czego kiedys nie bylo i ludzie miedzy sobą byli szczęsliwsi i się bardziej kochali czego przykladem są moi rodzice ale takich ludzi jak oni bedzie coraz mniej:(
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - Pesymista z Ciebie;p
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - dlaczego tak sądzisz?
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - Jak to się mówi szczęscie w nieszczęściu;))
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - Jak to się mówi szczęscie w nieszczęściu;))
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - Jakie to romantyczne ; )) . Szczęścia ; ** .
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - greatowo xD
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - Jaa.. super historia :) tez tak ___chcę___...!! Najgorsza to jest panika.. masakra
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - To taka piękna historia.Tyle ze książe nie przyjechał na białym rumaku lecz w karetce:)Życze wam udanej miłośći :D
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - no fajna historia. :D Z tą miłością, to bym tak chciała, ale z drugiej strony większośc osób mówi tak, bo nawet nie ma pojęcia, jak ta dziewczyna się czuła, jka zobaczyła tegfo chłopaka. Oo ehh i mi się bardzo poodoba. a ja natomiast nadal szukam, tego jednego.x d:D
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - noo można też tak.. spotkać swoja miłość .;p .
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - Fajna historia i nawet Romantyczna ;]]]]]
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - wzruszyłam sie normalnie
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - Ja chcę takiej miłości tylko bez wypadku ;)
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - Romantyczna historia :)
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - Na pierwszy rzut oka to historia,która mogłaby się wydarzyć tylko w filmach albo w książkach. Ale jak by na to spojrzeć znów z drugiej strony to przecież czasem romantyczne historie się zdarzają.... Mi się ta historia bardzo podoba ;) Marzenia chyba połowy dziewczyn :P. Ale czy to prawda ... kto wie :)
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - ta historia jest supeer taka słodka hehe
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - wszędzie szukalam takiej opowieści.. jest fajna..:P prawdziwa..:*
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - super historia..dobrze ze sie tak skonczyla:)
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - historia jak z jakiegoś filmu.. :) Przepiękne :)
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - fajnusia historia. ! ;) też bym tak chciała... dzielna z ciebie dziewczyna. ! ;)))
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - bardzo romantyczna historia wzruszyłam się i to bardzo
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - Fajnie:] bardzo romantycznie:D
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - ja tez chce superr;*** ROMANTYCZNIE SIE POZNALI;))) ha ha
- Ratowałam życie, znalazłam miłość
przeczytaj komentowany artykuł » - Witam, nazywam się przegapić Viana widziałem dzisiaj swój profil atand się interesujące wiedzieć więcej o tobie, będzie jak wysłać do mnie e-mail do mojej skrzynki (viana_koroma@yahoo.com) moi drodzy proszę wysłać mail do mnie bezpośrednio z mojej adres e-mail tak, że będę do was wysłać swój ładne zdjęcia, a także powiedzieć, moim celem kontaktu z Tobą dzięki. Miss Viana. ''''''''''''''''''''''''''' Hello, my name is miss Viana i saw your profile today atand become interesting to know more about you ,i will like you to send me an e-mail to my box(viana_koroma@yahoo.com) my dear please send mail to me directly with my email address so that i will send you my nice pictures and also tell you my purpose of contacting you thanks. from miss Viana. viana_koroma@yahoo.com
- poprzednie
- 1
- następne
TWIST 6/2012
UWAGA! Nowy TWIST w kioskach już od 4 MAJA!
EKSTRADODATEK: NAPRASOWANKI Z GWIAZDAMI!
4 WZORY DO WYBORU! LADY GAGA, SELENA GOMEZ,JUSTIN BIEBER
I RIHANNA
PLUS: 17 PLAKATÓW!!! Robert Pattinson i Kriste Stewart * Ewa Farna * Miley Cyrus * One Direction * Avril Lavigne * Cody Simpson * Matt Pokora * Nicki Minaj * Taylor Swift * Królewna Śnieżka i Łowca * Muse * The Wanted * Cristiano Ronaldo *
Big Time Rush * Bruno Mars * Jedward * Grubson
TEMAT NUMERU: Jak Robert Pattinson spełnia kaprysy Kristen?! Kto rządzi w tym związku i gdzie para, spędziła swoją rocznicę?
a w numerze:
NAJLEPSZY PRZEKAZ W MIEŚCIE: Pozytywny rap
z przesłaniem – nas to bierze!
KONCERTOWNIA NA MAJ I CZERWIEC: Linkin Park, Metallica, Limp Bizkit… Będzie się działo!
W STYLU AVRIL: Muza czy projektowanie ciuchów – zobacz,
co lepiej wychodzi Avril
Bella Thorne i jej bodyguard, czyli komu gwiazda bezgranicznie ufa?
Nowy Justin! Czy to koniec ze słodkim chłopcem?!
"Pamiętniki wampirów" – sprawdź, czy wiesz co łączy bohetrów serialu
GWIAZDA POD LUPĄ: Taylor Lautner
Z NOTATNIKA… RIHANNY
KINOWY HIT: "KRÓLEWNA ŚNIEŻKA I ŁOWCA"
SHOPPING: najmodniejsze dodatki – buty, torebki, okulary
URODA: SZYBKIE FRYZURY I MINIMAKIJAŻ
MODA: 3 GWIAZDY I 6 ZESTWÓW NA CZASIE
A POZA TYM: testy, porady, horoskop, rozrywka i fotostory
AŻ 88 STRON O GWIAZDACH!
Szukaj nas też na facebooku: twistpolska


przeczytaj komentowany artykuł »