szukaj:



UWAGA! NOWY OGÓLNY REGULAMIN KONKURSÓW SMS (konkursy)
NOWY OGÓLNY REGULAMIN KONKURSÓW SMS
REGULAMIN KONKURSU "Piękna i zadbana każdego dnia" TWIST 5/2012 (konkursy)
REGULAMIN KONKURSU "Piękna i zadbana każdego dnia" TWIST 5/2012
REGULAMIN KONKURSU "ZAGRAJ O WAKACYJNE ZESTAWY" TWIST 6/2012 (konkursy)
REGULAMIN KONKURSU "ZAGRAJ O WAKACYJNE ZESTAWY"
Nie mogę dogadać się z rodzicami!
Nie mogę dogadać się z rodzicami!Większość nastolatek od czasu do czasu narzeka na rodziców, ale niektóre rzeczywiście mają...
czytaj archiwum działu Reportaż »

Masz pomysł na ciekawy temat? Napisz do nas!

reportaż

Uzależniłam sie od netu!

Uzależniłam sie od netu!
Dorota nie zauważyła momentu, w którym internet stał się dla niej ważniejszy niż realny świat. Jak każdy „holik” uparcie zaprzeczała, że ma problem...

Reklama

Pierwszy komputer Dorota dostała osiem lat temu, na komunię. Ojciec dziewczyny uważał, że córka powinna opanować podstawy informatyki, bo bez jej znajomości nie ma szans na dobrą pracę. Zainwestował więc w wypasioną, nowoczesną maszynę. „Oczywiście, wbrew nadziejom taty, mój pecet służył mi raczej do grania niż do nauki” – wspomina 17-letnia Dorota. Tyle tylko, że tych kilka gier, w które wyposażono kompa, szybko jej się znudziło, więc do komputera siadała rzadko. Ale to zmieniło się cztery lata temu, gdy ojciec podłączył jej sprzęt do internetu i nauczył córkę korzystania z sieci.

Bój się bloga!
Dorota nagle odkryła, że ma dostęp do miliardów informacji, morza rozrywki i ludzi. Zaczęła wysyłać dziesiątki maili, godzinami gadać ze znajomymi. „Zawsze byłam nieśmiała – mówi. – A teraz mogłam rozmawiać z kimś, nie widząc jego twarzy i nie pokazując swojej. To było dla mnie odkrycie. Rewelacja!”. Odtąd dziewczyna wpadała do domu zaraz po szkole, zrzucała buty, plecak i biegła do pokoju odpalić swojego „kompika”. „W sieci zawsze czekało na mnie coś ciekawego – opowiada. – I zawsze było z kim pogadać. Na forach i portalach znalazłam sporo fajnych ludzi. To był mój sposób na zabicie czasu i pozbycie się stresu. Nigdy nie lubiłam sportu, książek, nie przepadam za telewizją. A w necie się nie nudziłam. Nawet nie zauważałam, jak mijają kolejne godziny”. Ojciec Doroty, zajęty pracą w firmie, wracał do domu po dwudziestej. Mama też rzadko przychodziła z biura przed osiemnastą. Gdy dzwonili zapytać, czy odrobiła lekcje i odgrzała sobie obiad, przytakiwała, choć posiłek nietknięty czekał w lodówce. „Nastawiałam alarm w komórce i tuż przed powrotem mamy biegłam do kuchni, by szybko zjeść obiad – opowiada Dorota. – Nigdy mnie nie nakryli”. Po roku utrzymywania kontaktów z połową Polski i świata, Dorota zrobiła selekcję znajomych. Inaczej musiałaby siedzieć przed kompem całą dobę. „Miałam mniej rozmów, czatów, za to więcej czasu spędzałam, czytając newsy, ściągając muzę, szukając zabawnych klipów – opowiada. – To było jak sport: łowiłam różne smaczki, żeby potem podzielić się nimi z kumpelami. No i uwielbiałam czytać blogi. Sama zaczęłam nawet coś pisać, ale uznałam, że inni robią to lepiej i wolę czytać ich, niż sprzedawać siebie”. Rok po zapoznaniu się z netem surfowanie po nim zajmowało jej już ok. 7 godzin dziennie. „Grunt to dobra organizacja – uśmiecha się Dorota. – Siadałam do kompa zaraz po lekcjach. Gdy przychodziła mama, udawałam, że odrabiam lekcje, a potem pytałam, czy mogę jeszcze trochę pograć. Pozwalała mi w nagrodę za pracowitość. Siedziałam przed monitorem do 22 albo i dłużej. Miałam na pasku ściągniętą stronę z matematycznymi wzorami lub jakimś artykułem historycznym i kiedy ktoś wchodził do pokoju, najeżdżałam błyskawicznie na link i udawałam, że szukam czegoś do szkoły. No i jeszcze rano, przed wyjściem z domu, wchodziłam do sieci, by sprawdzić pocztę, zajrzeć szybciutko na kilka stron...”.

PLOTKI ONLINE
Surfowała w internecie bez jasno określonego celu. Kiedyś śmiała się z tych, co przeglądają plotkarskie rubryki, a teraz sama szperała po stronach z newsami o tym, co robią gwiazdy filmowe, telewizyjne. „Bawiło mnie to... – tłumaczy dziewczyna. – Wiedziałam, z kim kręci na boku Beckham czy gdzie kupuje buty Edyta Górniak. Ale najbardziej lubiłam wtopy celebrytów pokazywane w śmiesznych klipach czy na złośliwych fotach”. Po porcji wiadomości ze świata nadchodził czas na sieciowe gry. Najczęściej grała w jedną „strzelankę”, w której podszywała się pod chłopaka. „Nic nie było dla mnie ważniejsze od tych godzin przed monitorem – wspomina Dorota. – Nauka, spotkania na mieście ze znajomymi, rozmowy z bratem przestały się liczyć. Jak już coś musiałam robić, załatwiałam to przy okazji. Np. odwalałam wypracowanie w czasie ściągania klipów lub filmów. Komputer »ssał« z serwera, a ja wtedy mogłam napisać parę zdań”. Coraz częściej łapała się na tym, że w szkole na lekcjach myśli, co napiszą dziś na portalu o gwiazdach i czy pojawią się jakieś fajne klipy na YouTube. I już nie mogła się doczekać, kiedy będzie mogła sprawdzić swojego maila. „Żyłam jak na haju – przyznaje Dorota. – Interesowało mnie tylko szperanie w sieci. Gdy kumpela dała mi adres na serwery z serialami, a potem z archiwami muzycznymi, siedziałam w nich miesiącami, bo ciągle odkrywałam coś nowego”.

Wylogowana
Bezproblemowe pozornie życie Doroty zmieniło się, gdy dziewczyna poszła do pierwszej klasy dobrego liceum. „Dostałam się tam, bo dyrektor jest znajomym ojca – opowiada. – Inaczej pewnie by mnie nie przyjęli, nie byłam orłem. I od razu okazało się, że będę miała kłopoty. To już nie było moje gimnazjum, w którym znałam nauczycieli, miałam na nich patenty. W liceum trzeba było zakuwać, a na to nie miałam czasu. Bo jak go znaleźć podczas surfowania?”. Po dwóch miesiącach miała pełen zestaw jedynek. Nie mogła tego ukryć, bo dyrektor poinformował ojca Doroty o ocenach córki. „Wcześniej tata niezbyt interesował się moją nauką – mówi Dorota. – Wystarczało mu, że miałam czwórki, jakąś piątkę, kilka trójek. Nie miał dla mnie czasu, zwykle zamieniał ze mną góra kilka słów dziennie, a teraz zaczął pytać, co mnie gryzie, dlaczego nie radzę sobie w szkole. Mama też się przejęła. Myśleli, że jestem zestresowana i wszystko przez to i gdyby nie mój brat Maciek, który powiedział im, że całymi dniami przesiaduję przy kompie, nie domyśliliby się, w czym problem”. „Uświadomiony” przez syna ojciec Doroty z miejsca zabronił jej grania oraz korzystania z netu. Nic więcej jednak nie zrobił. „To, oczywiście, nic nie dało. Przez kilka dni udawałam, że się pilnie uczę, a potem było jak dawniej – opowiada nastolatka. – Znów godzinami szperałam w sieci. Maćka ostrzegłam, że jak na mnie doniesie, ja opowiem, że popala fajki w parku. Poskutkowało”. Mimo to Dorota nie była zadowolona. „Ja naprawdę chciałam się podciągnąć z matmy i całej reszty, ale nie dawałam rady – opowiada. – Nie umiałam się skupić. Cyfry latały mi przed oczami, męczyło mnie przeczytanie i zrozumienie jednego zadania. Ciągle myślałam o mailach i czatach. Zastanawiałam się, co komu napiszę...”. Na początku stycznia nastąpiła katastrofa. Tylko z trzech przedmiotów Dorota nie była zagrożona. „Błagałam nauczycieli, by dali mi szansę, obiecywałam, że się poprawię – wspomina Dorota. – Ale na poprawki nie przychodziłam. Odkryłam nowy sposób na szkołę: chorowanie. Przez to siedzenie przy kompie byłam blada, z podkrążonymi oczami. Wystarczyło powiedzieć mamie, że mam okres albo boli mnie brzuch i zostawałam w domu. Sam na sam z internetem, bo tata co prawda zabronił mi z niego korzystać, ale go nie odłączył”. Półrocze. Wystawianie ocen. I koszmar. Jedynki z matmy, historii, biologii, chemii, fizyki i geografii. W domu pierwsza od lat awantura. Ojciec krzyczy, że córka przynosi mu wstyd. Idzie do jej pokoju, wyciąga kabel zasilania do komputera i zapowiada, że to koniec. Dorota płacze. Po kilku dniach jadą na ferie do rodziny mamy. Rodzice cały czas mają córkę na oku. Wzięli jej podręczniki i teraz każą powtarzać materiał z pierwszego półrocza. Powrót do domu i... spokój. Dorota znajduje zapasowy kabel od telewizora. Pasuje do komputera. Podłącza go potajemnie i uspokaja się. Czekają na nią setki maili w skrzynce, masa nowości na portalach... „Wpadłam czwartego dnia – mówi dziewczyna. – Ojciec wrócił wcześniej z pracy. Nie słyszałam, jak wchodzi. Zajrzał do mnie i... rozpętało się piekło. Krzyczał, że chyba oszalałam, że to już choroba i trzeba mnie leczyć. Znalazł numer telefonu i umówił mnie na następny dzień do psychiatry. Wrzeszczałam, że to on zwariował, a nie ja. Że nie mam żadnego problemu, nie jestem psychicznie chora. Ale on tylko kazał mi się zamknąć”. Nazajutrz ojciec sam odwiózł córkę do szkoły i ja stamtąd odebrał. Potem zaprowadził ją do lekarza. Mówił tam za nią. Skarżył się, że: „córka spędza całe dnie w internecie”. „Lekarz powiedział, że jestem uzależniona – mówi Dorota. – Tłumaczyłam mu, że to nieprawda. On odpowiadał, że leczy alkoholików, narkomanów i ja też jestem chora. Twierdził, że »komputeroholików« wyleczył już wielu, ale jak zaczął pytać mnie o szczegóły, widać było, że nie wie, o czym mówię. Nie rozumiał, co to gadu-gadu, spam, lamer. Mimo to, kazał ojcu przyprowadzać mnie co piątek”. Gdy wrócili do domu, Dorota odkryła, że z jej pokoju zniknął komputer. „Zdecydowaliśmy z mamą, że go zabieramy” – wyjaśnił ojciec. Bała się jego gniewu, więc nie protestowała. Usiadła do książek, ale nie mogła się skupić, obsesyjnie myślała o surfowaniu. „Następne dni były straszne – mówi dziewczyna. – Wkurzało mnie dosłownie wszystko: żart kumpeli, pogoda. No i wcale nie łapałam lepszych ocen. Nic nie wchodziło mi do głowy. A ten koleś z poradni ciągle się pytał, czy umiem żyć bez komputera. Co miałam mu mówić? Kłamałam, że tak. On nawijał o etapach wychodzenia z nałogu, a ja zastanawiałam się, jakie pierwsze hasło wygoogluję, kiedy już dorwę się do internetu”. Mija tydzień, drugi, trzeci. Dorota ma dość terapii. Wmawia więc ojcu, że psychiatra interesuje się nią nie tylko jako pacjentką... „Tata uwierzył – wspomina Dorota. – Miałam nadzieję, że da mi spokój z leczeniem, ale nie. Znalazł inną poradnię, innego lekarza. Wkurzało mnie to. Powiedziałam ojcu, że się zabiję, jak będę musiała dalej chodzić do psychiatry. Chyba się przestraszył, bo wziął tydzień urlopu i rozmawiał ze mną godzinami, pomagał w lekcjach. Raz nawet popłakał się, mówiąc, że wie, jak bardzo mnie zaniedbuje. Teraz jednak wyraźnie chciał mi pomóc”. Dorota twierdzi, że „sama z siebie” zaczęła się wyciszać. Gdy już nie miała dostępu do komputera, z każdym tygodniem coraz mniej jej go brakowało. Poprawiła stopnie, zdała do drugiej klasy. „I zaraz po wakacjach ojciec dał mi w prezencie... laptop. Powiedział, że wie, jak bardzo lubię komputery i nie chce mi zabierać przyjemności. Zaznaczył jednak, że będzie mnie kontrolował i to on określi, jak dużo czasu mogę spędzać w necie”. „Od razu posprawdzałam stare adresy, przypomniałam sobie loginy – mówi Dorota. – Tylko że tata założył mi taką funkcję, która automatycznie wyłącza komputer po godzinie używania dziennie. Na początku mi to zbyt- nio nie przeszkadzało, ale szybko zaczęło być męczące. Czułam się coraz bardziej poirytowana, kiedy w trakcie jakiejś operacji laptop nagle przestawał pracować”. Nie wspomniała o tym ojcu, ale w ostatnim miesiącu kilkanaście razy wpadła do kafejki internetowej, by jeszcze chwilę posiedzieć w necie. I znów zasypiając myśli o tym, co ciekawego znajdzie w nim jutro lub czy Darth z Lublina odpowie jej na maila. „Martwię się, że wraca to, co było i że sama sobie z tym nie poradzę – mówi cicho Dorota. – Ale boję się powiedzieć o tym ojcu...”.

UWAGA: zdjęcie do artykułuy ma charakter ilustracyjny.

Aby móc komentować, należy się zalogować.
Jeśli nie masz u nas konta, załóż je.

strona 1 z 1 (komentarzy: 28)

  • 1
W najnowszym numerze! Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
baletnica, 16.05.09 17:59:37, odpowiedz
czytałam i się pszeraziłam !!!
W najnowszym numerze! Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
makkumba, 17.05.09 11:18:57, odpowiedz
Ekhem. Tak bywa.I to dość często... myślę,że gdyby Dorota CHCIAŁA przestać to nie byłoby problemu.Ot co!
W najnowszym numerze! Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
$iulka, 25.05.09 16:19:21, odpowiedz
OMG tyle godzin przed kompem, nie dziwne że nie radziła se w budzie
W najnowszym numerze! Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
patsi55, 27.05.09 11:42:43, odpowiedz
Tak naprawdę net to zdradliwa zabawka.Ja też wręcz uwielbiam surfować po internecie ale nie przesadzam.Pozdro......
W najnowszym numerze! Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
daliborek, 31.05.09 16:19:44, odpowiedz
Mój Brat Takze Uzaleznił Sie Od neta bo dostalismy kompa to było 4 lata temu Hubert . W wakacje to było i każy w dniu miał 3 godziny czasu na kompie mi sie nie chciało siedziec więc mój czas oddawałam Hubertowi czasem myslę że to prze ze mnie ale mam znalazła na niego spsób zaczeła mu ucinac godziny i wszyscy go pilnowalismy to było piekło ponieważ czasem musiałam zostać w domu bo mam była w pracy . Ale teraz tez dużo siediz ale nie jest uzależniony...xD
W najnowszym numerze! Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
liska077, 03.06.09 15:50:15, odpowiedz
hej ,, xd . czasem jest tak , że niekturzy są uzależnieni ! Ci ludzie poprostu nie wiedzą co z sobą zrobić tylko liczy się dla nich internet . Nigdy nie byłam uzależniona nie wiem jak to jest ! alę radze się opanować bo jak się w to wpadnie to już cieżk o się z tego wyciągnać X DD .
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
nikki36, 14.06.09 15:28:50, odpowiedz
Przykra historia. Wiele nastolatek tak robi. Uzalezniaja się. Psychiatra nic nie pomaga. Mówię to z doświadczeń koleżanek. Siedziały na necie z 5 godzin dziennie (minimum)! I to nie wystarczało...
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
`GossipGirl, 16.06.09 15:30:27, odpowiedz
Ja siedzę ok. 5 godzin w necie i nie widzę w tym nic złego. Ani ja, ani nikt inny. Oceny mam w miarę dobre, nie uczę się, bo tego nigdy nie robiłam. Jestem w gimnazjum, tam każdy od siebie rypie, na sprawdzianach każdy w kieszeniach ma ciągi, albo po prostu zapuszcza żurawia do jakiegoś kujona. Jakoś jadę na trójkach i dwójkach, ale czasem wpadnie też jakaś czwóra. Wiem, że gdy pójdę do liceum to się zmieni. Na kompa nie będę już traciła czasu, nie jestem uzależniona. Po prostu sprawia mi to radoś i tyle.
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
doda5555, 20.07.09 21:42:24, odpowiedz
Moim zadaniem to idiotyczne montować w komputerze coś ta kiego co wyłancza go po godzinie Cóż ja bym na jej miejscu usuneła ten program i ojciec by sie nawet nie skapnoł
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
adrishu, 02.07.09 14:47:09, odpowiedz
O matko...ja czasem czuje sie podobnie! czas z tym skończyć,bo nie chcę życ tak jak ona...
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
xxvickyxx, 04.07.09 17:46:54, odpowiedz
Dużo osób jest uzależnione od neta xd
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
pani_k, 25.09.09 11:00:26, odpowiedz
`Ja byłam uzależniona. W sumie przez to teraz noszę szkła kontaktowe i wgl.. Taak, ale to też wina rodziców. Teraz w sumie winię o to moją mame chociaz nie powinnam. Bo ona zawsze mówiła nie graj tyle i tak dalej. Mam teraz za złe,że nie wyłączyła mi tego neta i bym teraz wady wzroku nie miała. Wtedy wciągnęłam się w blogi i tak dalej.. Później konta fikcyjne na nk.. No cóż. Uzbieralam dosyć sporo znajomych.. Około 5 tys. , a ile było stron.. ;(( I potem nie raz jeszcze zakładałam.. Teraz ostatnio był fora.. Wizaz.pl czy inne. Ale pokasowałam wszytstko, zostało realne NK, jeden profil na wizaz.pl/forum , i teraz twist. Powiedziałam sobie,że koniec i tyle.. Ale sama próbuję wyciągać się na siłę na dwór z koleżankami i 'błagam,' je o spotkania. Nauka .. Uhm, kiedyś była 5,6,4 wiec okeej. A teraz same 3.. Więc staram się ile moge. (; Cóż, nie wiem czy byłam uzależniona. Ale potrafiłam siedzieć pół dnia!. Internet to juz czasem choroba. Na szczęście ograniczam się - przynajmniej staram .,,
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
kinga8a8, 17.10.09 15:35:38, odpowiedz
mam podobnie
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
hoshi_, 24.10.09 17:44:31, odpowiedz
a mi się wydaje, że każdy kto siedzi tak długo w necie, to jest uzależniony. xD ja mogę się przyznac, ze myślę, że mogę byc uzależniona. bo na wszystko znajduję czas, ale na nauke nie. jest tv, jest komp. wiem, że mam problem. ale będę starała się to ograniczac. kiedyś nie grałam na kompie i nie siedziałam przez calutki dzień. czułam się nawet dobrze. ale teraz jak tak myślę, to sądze, że nie wytrzymam czegoś takiego. boję sie. -.-'
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
marta38, 03.12.09 17:18:03, odpowiedz
nie przeczytałam bo mi sie nie chciał ale można się uzaleznic od neta
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
Carmmen, 05.12.09 21:43:18, odpowiedz
Ja też bardzo dużo czasu spędzam przed komputerem, ale nie do tego stopnia co Dorota. 7 godzin? OMG. Po co dziewczyna się wciągneła w tyle forów, czat itd? Mogla się zarejestrować na jedym forum, gdzie poznaje znajomych i z nimi pisze, a nie na aż tylu. Komputer to wielki zagrożenie dla nas. Powinnismy umieć sobie z tym radzić. Tak, komputer to nałóg tak jak papierosy, narkotyki itd. Dorota może dać sobie rade, może jej się udać walczyć z nałogiem, ale w takim przypadku rzeczywiście psychiatra to najlepsze rozwiąznie... Pozdrawiam Carmmen :)
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
alexunia2222, 13.12.09 18:54:07, odpowiedz
ja mam baaardzo podobnie.. jestem uzależniona ale nie lecze sie! ja mam dobre oceny czasem przez komputer dostane jedynke ale narazie uzbierało mi sie tylko 5 jedynek ale mam spoooro piatek
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
justyna-05, 15.01.10 19:29:15, odpowiedz
wow. Ale ona pełno czasu przed kompem przesiadywała.Ja nie wiem czy bym tak umiała.! : P
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
antka;**, 18.01.10 19:31:10, odpowiedz
Ja również byłam w takim nałogu ale dzięki rodzicom ktuzi dali mi szlaban na kompa rzadko na nim siedzę;)) Było trudno ale mi pomogli;))
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
emośka, 21.01.10 18:46:34, odpowiedz
To straszne niechciałabym się uzależnić od netu.I mieć zabrany komputer.
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
girl94, 20.02.10 13:24:51, odpowiedz
hm..
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
girl94, 20.02.10 13:26:40, odpowiedz
hm..
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
niekazciemiznowuwymylacloginuxd, 30.03.10 16:12:33, odpowiedz
też mam podobnie.. ;/ potrafie siedzieć godzinami przed laptopem.. a jak był ostatnio tydzień w naprawie.. to już myślałam że nie wytrzymie ;/ szukałam wszelkich sposobów żeby dostać się na neta.. paranoja..
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
madxiuleczka, 05.08.10 23:59:21, odpowiedz
Od kompa jest uzależnionych większość nastolatków, ja przez szlaban się wyleczyłam i przez długi czas na kompa nawet patrzeć mi się nie chciało ale teraz z nudów z powrotem ciągle siedzę chociaż granic nie przekraczam
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
leal1995, 18.08.10 17:32:09, odpowiedz
ja w czerwcu tydzien nie bylam na necie bylam w stegnie mi sie wydawalo ze jestm uzalezniona le czas szybko minol i nawet sie nie kampnelam ze tydzien mnie nie bylo na kopmpie ;-)
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
kicia ;*, 08.12.10 14:13:38, odpowiedz
ja też. ! ale znalazłam sobie hobby. wyszywanie. niby staroswieckie a jednak umila czas i jest bardzo fajne ;)
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
Dyrcia xD, 31.12.10 12:35:46, odpowiedz
na szczescie nie jestem uzalezniona siedze na kompie ok 1h dziennie
Uzależniłam sie od netu!
przeczytaj komentowany artykuł »
iwcia1234, 30.08.11 19:38:02, odpowiedz
ojciec powinien zainteresować sie swoją córką wcześniej...
  • 1
  • Najnowysz Twist
  • Twist 6/2012


TWIST 6/2012

UWAGA! Nowy TWIST w kioskach już od 4 MAJA!
EKSTRADODATEK: NAPRASOWANKI Z GWIAZDAMI!
4 WZORY DO WYBORU! LADY GAGA, SELENA GOMEZ,JUSTIN BIEBER
I RIHANNA

PLUS: 17 PLAKATÓW!!! Robert Pattinson i Kriste Stewart * Ewa Farna * Miley Cyrus * One Direction * Avril Lavigne * Cody Simpson *  Matt Pokora * Nicki Minaj * Taylor Swift * Królewna Śnieżka i Łowca * Muse * The Wanted * Cristiano Ronaldo *
Big Time Rush * Bruno Mars * Jedward * Grubson

TEMAT NUMERU:
Jak Robert Pattinson spełnia kaprysy Kristen?! Kto rządzi w tym związku i gdzie para, spędziła swoją rocznicę?

a w numerze:
NAJLEPSZY PRZEKAZ W MIEŚCIE: Pozytywny rap
z przesłaniem – nas to bierze!
KONCERTOWNIA NA MAJ I CZERWIEC: Linkin Park, Metallica, Limp Bizkit… Będzie się działo!
W STYLU AVRIL: Muza czy projektowanie ciuchów – zobacz,
co lepiej wychodzi Avril
Bella Thorne i jej bodyguard, czyli komu gwiazda bezgranicznie ufa?
Nowy Justin! Czy to koniec ze słodkim chłopcem?!
"Pamiętniki wampirów" – sprawdź, czy wiesz co łączy bohetrów serialu
GWIAZDA POD LUPĄ: Taylor Lautner
Z NOTATNIKA… RIHANNY
KINOWY HIT:
"KRÓLEWNA ŚNIEŻKA I ŁOWCA"
SHOPPING: najmodniejsze dodatki – buty, torebki, okulary
URODA: SZYBKIE FRYZURY I MINIMAKIJAŻ
MODA: 3 GWIAZDY I 6 ZESTWÓW NA CZASIE

A POZA TYM:  testy, porady, horoskop, rozrywka i fotostory

AŻ 88 STRON O GWIAZDACH!
Szukaj nas też na facebooku: twistpolska

Dołącz do nas!  Zarejestruj się »
Zarejestruj się Dołącz do społeczności Twista! Zarejestruj się już dziś! Poznasz ludzi podobnych do ciebie, znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania.
Klub: Marzenia o idealnym wygladzie
Marzenia o idealnym wygladzieKlub dla każdej dziewczyny
Quiz: Co zdradza twój taniec?
Pewnie się zdziwisz, ale to, jak poruszasz się na parkiecie, pokazuje, jaką masz osobowość. Rozwiąż test i dowiedz się, co twój taniec mówi o tobie. Możesz być zaskoczona ;-).